• Anna Zielińska

Od czego zacząć? Aplikacje i seriale.

2) Seriale, czyli temat rzeka. O ich zbawiennym wpływie na naukę języka wiedzą już chyba wszyscy, a jednak nie wszyscy jeszcze spróbowali wcielić teorię w życie.


Na początek zawsze zachęcam moich uczniów do oglądania sitcomów. Dlaczego?

Po pierwsze, odcinki są relatywnie krótkie - 20 min to czas, który jest nam wygospodarować dużo łatwiej niż godzinę czy więcej. Po drugie, język jest tam prosty i z życia wzięty - a tego nam potrzeba, jeśli jesteśmy nastawieni na przełamanie bariery językowej i komunikację z native speakerami. Po trzecie - mamy do nich łatwy dostęp (Netflix, HBO, etc).


Do najbardziej znanych sitcomów należą Friends (Przyjaciele) , How i met your mother (Jak poznałem waszą matkę) i Bing Bang Theory (Teoria Wielkiego Podrywu). Polecam wszystkie, ale najbardziej Friends - język jest tam najprostszy, z dużo mniejszą dawką slangu (HIMYM) i matematycznego żargonu (BBT).

Oczywiście podstawowa zasada tej metody to oglądanie tylko w języku angielskim, z polskimi lub angielskimi (najlepiej, ćwiczymy wymowę!) napisami.




3) Magazyny - dla wzrokowców i zwolenników form analogowych polecam czasopisma takie jak English Matters czy Newsweek Learning English dostępne w kioskach.


Oczywiście zachęcam też do sięgania po prasę anglojęzyczną - TIME, The Economist, Vogue, The New Yorker - to świetne pozycje, ale kiedy czujemy się już z językiem trochę pewniej.


Jakie są zalety sięgania po magazyny takie jak English Matters czy Newsweek Learning English?

Przede wszystkim, krótkie artykuły. Nie ma się co oszukiwać, bardzo często jest nam trudno wygospodarować czas na przeczytanie całej książki, dużo łatwiej z jedno czy dwustronicowym artykułem. Poza tym, mamy podaną listę słówek, razem z tłumaczeniem - kolejna oszczędność czasu. Po trzecie - mamy możliwość zeskanowania kodu QR i przesłuchania tego artykułu raz jeszcze pojawia się możliwość przeprowadzenia świetnego ćwiczenia na wymowę).

Artykuły są zaadaptowane z prasy anglojęzycznej i każdy znajdzie coś dla siebie - albo bieżący numer, albo jedno z wydań specjalnych na przeróżne tematy.







4) Aplikacje - chociaż aplikacji do nauki języka jest mnóstwo, ja w swojej selekcji skupię się na trzech, moim zdaniem najciekawszych:


BBC Learning English - świetna aplikacja od BBC pełna krótkich nagrań na przeróżne tematy (nawet Business English, warto!). Dodatkowym atutem jest znowu możliwość zerkania na transkrypcję nagrań, co ułatwia ćwiczenie wymowy czy wynotowanie nowych słówek.


Quizlet - tradycyjne fiszki w nowej, mobilnej odsłonie. Dla wielu nie trzeba nic więcej do szczęścia i ja się z tym zgadzam. Staramy się oczywiście pracować maksymalnie w języku docelowym, bez tłumaczeń, z krótkimi definicjami - minimalistycznie i skutecznie.


Busuu - moim zdaniem ciekawsza niż Duolingo, nieco bardziej angażująca i życiowa (a to ważny aspekt), ćwiczy różne zdolności językowe pracując z m.in. z dialogami.


Jeśli znacie inne sprawdzone aplikacje czy seriale - dawajcie znać w komentarzach :)





© Anna Zielińska 2020